We have detected that you are based in the United States. Unfortunately, due to the vague and uncertain legal and regulatory environment in the United States, PokerSavvy does not allow United States residents to sign up for SavvyPoints or rakeback offers at real money poker rooms. We regret that we need to do this and hope that the US government will soon clarify the law and create a framework that allows US-based poker players to play the game they love safely and openly. We encourage you to contact your Congressperson to express your view that poker is not, and should not, be illegal and we encourage you to support candidates at all levels that share that view.

In the meantime, we welcome you to check out PokerSavvy Plus, our poker training product that is fully accessible to United States residents. Thanks for your understanding.

-Team PokerSavvy

 

We have detected that you are based in the United States. Unfortunately, due to the vague and uncertain legal and regulatory environment in the United States, PokerSavvy does not allow United States residents to sign up for SavvyPoints or rakeback offers at real money poker rooms. We regret that we need to do this and hope that the US government will soon clarify the law and create a framework that allows US-based poker players to play the game they love safely and openly. We encourage you to contact your Congressperson to express your view that poker is not, and should not, be illegal and we encourage you to support candidates at all levels that share that view.

In the meantime, we welcome you to check out PokerSavvy Plus, our poker training product that is fully accessible to United States residents. Thanks for your understanding.

-Team PokerSavvy

PokerSavvy Forum |  PokerSavvy Blog   |
Język: 
Pokera Online, Pokerze Internetowym, PokerSavvy
      
 Zapamiętaj mnie
 

David Sklansky Zjadł Mój Mózg: Zaawansowany Hold'em w Domu

  0 Reviews (Login to Write a Review)

Kiedy pierwszy raz natknąłem się na Sklansky'ego, myślałem że wreszcie znajdę odpowiedź. Kiedy znalazłem stary egzemplarz książki Davida Sklansky'ego i Masona Malmuth'a Hold'Em Poker for Advanced Players, popędziłem do domu aby go zgłębić, niczym akolita studiujący święte teksty. Często grałem w domowych grach, lecz moi współlokatorzy rzadko grali w hold'em. Uzbrojowny w specjalną wiedzę na temat texas hold'em, grę przyszłości, zniszczyłbym kowbojów i farmerów przeciw którym grałem w Waszyngtonie. Było sporo wariackiej gry. Stawki wynosiły 1 do 3 dolarów, a w rozdaniach często uczestniczyła większa liczba osób, a gdy doszło do pokazanie kart po rivrze można było zobaczyć naprawde dziwaczne układy. W dodatku byłem pewny , że żadna z tych osób nigdy nie czytała żadnej książki na temat pokera.

Po dokładnym zaznajomieniu się ze Sklansky'm praktycznie w ciągu nocy zmieniłem swój styl gry. Moim motto stało się powiedzenie CBZS: Co By Zrobił Sklansky?" A odpowiedź? "Graj przynajmniej jedno rozdanie dziennie, niezależnie od tego czy musisz czy nie." No, może nieco przesadziłem. Ale jesli grasz w pokera na sposób Sklansky'ego, grasz bardzo tight i spędzisz godzina za godziną siedząc cicho i czekając na porządną rękę.

Rada Sklansky'ego miała natychmiastowy efekt na moją grę: moja obecność w rozdaniu oznaczała kompletny brak akcji. Może ci goście nie byli wytrawnymi graczami, ale nie byli głupi. Pamiętam jak podbiłem z parą dam na późnej pozycji, a gracz na pozycji dilera pokazał mi parę dziewiątek, jednocześnie je pasując. Powiedział "Musisz dostarczać akcję, aby otrzymać akcję." I to był dobry wynik w porównaniu do poprzednich rozdań, kiedy ludzie dostarczali mi akcji.

Kiedy miałem najwyższą parę i najwyższy kicker przegrywałem w rozdaniach z udziałem wielu graczy. Rozpoczynałem stawianie, a gdy przychodziła kolej na mnie pula była wielokrotnie przebita, a w rozdaniu uczestniczyło pięciu graczy. CBZS? Spasował. Później dopadły mnie nudności i wyrzuty sumienia gdy zdałem sobie sprawę, że spasowałem najmocniejszą rękę, a gość który wygrał miał niesamowicie mocny układ : parę czwórek. W końcu nauczyłem się ignorować znaczną część książki Sklansky'ego i moje wygrane drastycznie wzrosły.

Być może Sklansky mnie zawiódł, ale co jakiś czas wracałem po następną dawkę mądrości. I za każdym razem kiedy tak wracałem rozpoczynałem kolejną serię przegranych. Przesąd? Być może. Lecz bardziej prawdopodobne, że rady Sklansky'ego przynoszą rezultaty w grze gdzie grają profesjonaliści, lecz poza miejscami takimi jak Taj Mahal w Atlantic City czy Binion's w Vegas, jego rady kompletnie nie działają. Sklansky po prostu nie pasuje to tego rodzaju gier jakie ja i większość amerykanów oraz graczy online zazwyczaj rozgrywa.

Niech Żetony Przemówią

W zwykłej grze z przyjaciólmi przy kuchennym stole, podbijanie i przebijanie ma cechy dialogu, jednak dość niewyraźnego i niewiele mówiacego. Powiedzmy, że podbijam. Co próbuję prezz to powiedzieć to "Hej, mam dość przyzwoitą rękę." Ktoś mnie przebija, więc mówi: "To wspaniale. Ale myślę, że będziesz naprawdę pod wrażeniem jeśli zobaczysz jak moja ręka skopie tyłek twojej ręce." Wtedy ja przebijam, a potem ty mnie, itd. Rozumiemy ogólne znaczenie tej "rozmowy," jednak nic tak naprawdę z niej nie wynika.

Nie jest tak na Ziemiach Sklansky'ego. Powiedzmy, że jestem na pozycji przycisku dilera przy stole dziesięcioosobowym i wszyscy przede mną spasowali. Ja podbijam, a gracz z big blind mnie przebija. Ja przebijam po raz ostatni. Oto jak brzmi ten "dialog" według zasad Sklansky'ego:

Moje pierwsze podbicie: "Heads up, ludzie, Mam silną rękę."

Przebicie: "Naprawdę? Mam wysoką parę, prawdopodobnie Króle lub Damy."

Moje drugie przebicie: "Nie chce cię martwić ale ja mam Asy."

Nie jest to raczej rozmowa jaką możnaby spotkać w grze hold'em 10-20, w której zazwyczaj uczestniczę w centrum Manhattanu w Klubie X (nie jest to jego prawdziwa nazwa gdyż poker w Nowym Jorku jest nielegalny). Po pierwsze, rzadkością jest aby wszyscy spasowali aż do gracza na pozycji przycisku dilera. Rozdanie rozgrywane tylko pomiędzy graczami z Big i Small Blind zdarza się mniej niż pięć razy w ciągu wieczoru, a czasami wogóle. Zaczynają się dziać naprawdę interesujące rzeczy jeśli gracze się znają. Więc dołóżmy tu jakieś osobowości.

To wciąż ja podbijam z pozycji prycisku dilera, ale gość na pozycji big blind to Adolpho (to nie jest jego prawdziwe imię), starszy,korpulentny przyjazny Włoch, z którym grałem przez lata w różnych klubach w mieście. Jak on gra ? Powiedzmy w ten sposób : Adolpho jest tak agresywny, że ja wygładam przy nim jak David Sklansky, a ja jestem bardzo agresywnym graczem (tak agresywnym, że gdy siadam do stołu zaczyna się szamotanina aby zając miejsce jak najbliżej po mojej lewej, aby ludzie nie musieli zgadywać co zrobię grając z nimi w rozdaniu).

W scenariuszu przedstawionym powyżej, kiedy podbijam, a Adolpho przebija i ja ponownie przebijam "rozmowę" można by zrozumieć następująco:

Moje pierwsze podbicie : "Hej, Adolpho, co tam słychać ? Podbijam, ale pewnie nie mam absolutnie nic. No wiesz, po prostu kradnę blindy."

Przebicie Adolpho: "Stary, nie przejmuj się. Ja przebijam z monsterem : Qd-3d."

Moje przebicie: "Wow, niezłe reka. Ale powinienem ci powiedzieć że prawdopodobnie mam jakiegoś Asa albo nawet parę dwójek. Ale wciąż mółbym nie mieć nic i po prostu się z tobą zabawiam."

Jeśli ustawimy teleporter i przetransportujemy jakiś starszych weteranów z krainy Sklansky'ego aby grać w Klubie X, przewróciliby się jednocześnie chwytając za serce widząc taką grę. Jednak wiedza jak grać z ludźmi takimi jak Adolpho to tylko czubek góry lodowej: musisz wiedzieć jak grać przy stole pełnym graczy takich jak Adolpho.

Kiedy Dobrzy Gracze grają Złych

Pewnej nocy grałem na stawkach 10-20 hlaf-kill, ale tak naprawdę to było 15-30 grane jak na 20-40. Dlaczego ? Bo każda pula była tak ogromna, że nastepne rozdanie to było half-kill, chyba że był remis i dzielono wygraną. Gra wyglądała w ten sposób dzięki Aimee i Jimowi. Aimee, brunetka o łagodnym głosie była agentem literackim, a Jim łysiejący biznesmen handlujący nieruchomościami z błyskotliwym poczuciem humoru. Siedzieli oni obok siebie i grali tak agresywnie, że przesunęli definicję agresywnej gry do granic możliwości. A do tego nienawidzą siebie. Więc Aimee podbijała z niczym, Jim przebijał z czystej pogardy dla niej, a wtedy, jeśli nie zrobił tego nikt inny, ona przebijała ponownie z czystej złośliwości.

Co było cudowne dla mojej dyscypliny. Wszyscy przez to przechodziliśmy : gdy siedzisz przy stole już jakąś chwilę zaczynasz myśleć o graniu Jh-8h z wczesnej pozycji bo jesteś znudzony, a poza tym nigdy nic nie wiadomo. Ale z Aimee i Jimem widziałeś. Nie było wątpliwości , że będziesz musiał zapłacić 60 dolarów żeby zobaczyć flop z J-8, a nawet jeśli trafisz najwyższą parę, nie możesz być niczego pewny, bo Aimee i Jim będą cały czas przebijali aż im palce odpadną lub padną z wycieńczenia.

Jakie karte pokazywali ? 10-3 offsuit, 5-8 offsuit i to były te lepsze. Jeśli przejąłeś kontrolę nad stawianiem, mogłeś być pewny że zostaniesz sprawdzony aż do rivera, jeśli trafią cokolwiek na flopie. Mógłbyś mieć parę króli na flopie Q-7-2 rainbow , ale jeśli Jim miał dwójkę (którą rozgrywał jak nuts), lepiej zacznij się modlić aby nie trafił dwóch par lub trójki, bo możesz być pewny że sprawdzi cię aż do rivera, a jeśli trafi to cie przebije . (Co by zrobił Sklansky w miejscu takim jak Klub X ? Odgryzł sobie ręce i zaczął biegać w kółko z krawiącym kikutem.)

Nie zrozumcie mnie źle : Sklansky jest oczywiście mądrym gościem, który spędził mnóstwo czasu myśląc co działa a co nie. Ale kiedy mówi: "Jeśli trzymasz JJ i przed tobą było podbicie i przebicie powinieneś spasować" nie mogę się powstrzymać od śmiechu. W klubie X, pierwsze podbicie mogłoby oznaczać A-5 suited, a przebicie parę szóstek. A i to jeśli ludzie byli zdyscyplinowani.

Kiedy Wariaci przejmują Szpital

Jeśli jesteś uczniem Sklansky'ego i znajdziesz się w jednym z licznych lokalnych domów gry gdzie grają dziki no fold'em hold'em (nigdy-nie-spasuje hold'em), skończysz w miłej białej celi żując kolorowe tabletki i mamrocząc do siebie w kółko "Jak mogła sprawdzić na flopie ? Jak mogła sprawdzić na flopie ?"

Co powinieneś zrobić jeśli znajdziesz się przy stole pełnym maniaków ? Będziesz musiał przeczytać Pokerowe Osobowości : Identyfikowanie & Pokonywanie Maniaków aby zrozumieć podstawy. Ale na teraz, pomyśl o dwóch ścieżkach rozchodzących się w lesie. Jedna to droga Sklansky'ego i nie polecam jej. Ale jeśli nalegasz, przygotuj bankroll który będzie potrafił znieść ogromne wachania, a większość zwolenników Sklansky'ego nie chce ryzykować tylu potencjalnych bad beat'ów. Jak on sam powiedział, "Być może zechcesz poszukać łatwiejszej gry." (Więc co on rekomenduje ? Granie z profesjonalistami ? Granie przeciw maluchom ? Dziwne.)

Jednak jest inne wyjście. Nazwijmy go poker Kamikaze, bo tak będą go postrzegali ludzie przyzwyczajeni do stylu czekam-na-mocną-rękę. W pokerze Kamikaze będziesz musiał grać niskie karty, np. 6-7 suited praktycznie z każdej pozycji. Bo w pokerze Kamikaze najważniejszym jest czytanie mianiaków.

Podstawowym błędem jaki popełniają ludzie grając przeciwko komuś z unikalnym stylem to lekceważenie go i myślenie "Jak ja mogę nie wygrać z tym gościem ? On gra jak idiota." Może tak , może nie, ale ważniejszym pytaniem jest jakiego rodzaju idiotą jest ? Ten artykuł na temat pokerowych maniaków pomoże ci w odkryciu tego.

Login to Add a Comment »
 
 

Więcej na PokerSavvy | Pokera Artykuły | Poker Videos | 

pokaż tematy
Site Map  |  Program Affiliate
 
 
© 2012 PokerSavvy. All Rights Reserved.