Pokersavvy. You play. We pay.
         or  Register now!
 Remember me
Ilmainen Nettipokeri Online Poker
+ Invite Friends
 

Zawsze musi być ten pierwszy raz

Pierwszy raz, kiedy grałem w pokera w kasynie, byłem strasznie przerażony. To było podobne uczucie, kiedy pierwszy raz się znalazłem na polu golfowym albo pierwszy raz prowadziłem samochód. Nie bałem się nie trafienia w piłeczkę albo zniszczenia samochodu. Przerażało mnie, że wszyscy na około znają zasady, a ja nie.

Inni ludzie zmieniają Twoje podejście. Pierwszy raz, kiedy grałem w golfa piłka oddalała się tylko o kilkanaście metrów, ale moi kuzyni Antony i George dzielnie mnie wspierali. Podobnie było, kiedy pierwszy raz prowadziłem auto, miałem wyrozumiałego instruktora. W przypadku pokera radosna kobieta wzięła mnie pod swoje skrzydła. Nazwijmy ją Jo.

Wróćmy do lat 80. Nasza niewielka grupa przyjaciół grała czasami na plastikowych stołach, gdzie wszyscy trzymali swoje pieniądze i równocześnie rozlewali piwo. Właśnie odkryliśmy Hold’ema i odkryliśmy inne gry stolikowe. Graliśmy z limitem $1 bez żetonów i blindów. Podbijaliśmy na zasadzie „podbij albo zrzuć”. To znaczy, że nie było żadnego czekania i kolejność podbijania w każdej rundzie szła w kierunku ruchu wskazówek zegara. Wiem, że to było dziwne. Tak właśnie graliśmy. To były kiepskie fundamenty do gry w pokera w kasynie.

Byłem podczas wizyty na ślubie przyjaciela w Vegas, pomyślałem, że sprawdzę prawdziwą grę w Hold’ema z najprawdziwszymi dealerami i wszystkim innym. Poszedłem do StarDust w godzinach porannych. Były dwa otwarte stoliki. Nikt nie rozmawiał. Wszyscy wyglądali poważnie. Kiedy podszedłem poczułem, że wszyscy mnie obserwują. I nie miałem pojęcia, że wszyscy się znają, a ja byłem owieczką na pożarcie. Kiedy patrzę wstecz tak właśnie to musiało wyglądać.

Usiadłem zaraz obok dealera, w grze na stawkach $4-8. Dealer, w niezrozumiałym języku, mówił o jakichś blindach i wpłacaniu ich. Byłem oszołomiony sytuacją i nie wiedziałem, co mam zrobić. Moja bezradność musiała być tak oczywista, jak kiedy niosłem po raz pierwszy kije golfowe, albo używałem obu nóg do hamowania i kiedy byłem razem po siłowni z Marcy Johnson i poprosiłem ją o...

(Mój przyjaciel Alex zasugerował mi dodanie do przykładów trochę seksu. Odpowiedziałem, że seks nie jest najlepszym przykładem, bo nie ma wokół Ciebie tłumu i mniej więcej wiesz co masz robić).

Ciągle przypomina mi się, kiedy Jo obdarzyła mnie powitalnym uśmiechem i powiedziała: chodź tu skarbie, usiądź koło mnie.

Wskazała na krzesło po jej lewej stronie i dodała: „Wszystko będzie ok.”

I tak właśnie było. Nie mogę sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek moje przerażenie przemieniło się tak szybko w ulgę. Przysiadłem się koło Jo, a ona powiedziała mi wszystko o blindach i o buttonie. Pokazała jak układać żetony, kazała siebie obserwować i nie czekać ani podbijać zanim ona nie wykona ruchu.

Robiłem śmieszne sprawdzenie z 5-9. Kiedy mój full był najlepszy sięgnąłem po pulę. Dealer grzecznie oznajmił, że od tej pory on będzie przesuwał żetony ( a czy to takie trudne?). Inni gracze patrzyli na mnie dziwnie i robili głupie uwagi, pewnie, dlatego, że wszystko robiłem wolno, robiłem dziwne zakłady albo, że byłem taki naiwny. Wywierali silną presję, wystarczająco dużą, żeby wypchnąć mnie ze stołu, ale była tam też Jo. Była moim mistrzem, broniła mnie przed atakami. Nie trwało to długo, kiedy spojrzenia i komentarze się skończyły, bo jeśli mieli coś do mnie, to mieli i do Jo. Byłem bezpieczny i czułem się świetnie.

Naiwność znaczy „brak doświadczenia albo brak oceny sytuacji”. Tak jak małe dziecko, kiedy patrzy na spłuczkę w toalecie, która powoduje, że pojawia się woda. Ale nie oczekujmy od dzieci prawidłowej oceny sytuacji, bo dzieciom nie przeszkadza ich naiwność. Ale dorosłym przeszkadza. Obawa wypadnięcia głupio może nas zniechęcić i powodować niemiłe uczucie. Problem w tym, że w pokerze, tak jak w innych rzeczach nie ma sposobu abyś nauczył się pływać a nie pomoczył. Jo podała mi ‘ręcznik’, wziąłem go, ciągle mam i używam, kiedy inni naiwni gracze pojawiają się przy stole. Jasne to może mnie kosztować zakład tu i tam, ale ciągle to robię, kiedy sobie przypominam jak do mnie ktoś wyciągnął pomocną dłoń.

Niektórzy twierdzą, że poker jest jak prawo dżungli, że każdy musi być zwierzyną, kiedy zaczyna. Uważają, że jest bez zasad, zupełnie jak wojna i tak właśnie go traktują. I zgodziłbym się z tym, odwaga zawsze ma przewagę nad słabością, ale dla większości jest to towarzyska zabawa łącząca przyjemność z wyzwaniem. Najlepszy jest smak zwycięstwa. Ale kiedy widzę zakłopotanego gracza, to staram mu się pomóc. I ciągle powtarzam, że nie urodziłem się wiedząc, co to flop.

Tommy Angelo jest zawodowym graczem od 1990 roku. W 2004 r. stworzył innowacyjny zindywidualizowany program nauczania. Przez następne 3 lata miał ponad 50 klientów. W czerwcu 2006 r. porzucił wszystko, żeby napisać książkę. Jego książka „Elements of poker” będzie dostępna w październiku 2007r. Szczegóły o programie nauczania Tommy’ego znajdziecie na jego stronie. www.tommyangelo.com

Komentarz tłumacz Email
 

Więcej na PokerSavvy | 

pokaż tematy
Affiliate Program
Texas Hold'em Guide Download Poker Rooms Download Poker Rooms Other Stuff Other Sites We Like
 
 
© 2008 PokerSavvy. All Rights Reserved.
Enter email to receive exclusive bonus offers: