Niedawno na forum internetowym, dyskutowano w poście o zagraniach dotyczących znanych graczy, nazwiemy go Gracz X. Często osoba postująca kwestionowała zagrania i chciała dowiedzieć się dlaczego Gracz X podjął taką decyzję. Ta zagrywka z pozoru wydaje się bardzo bardzo zła. Jest to rozdanie w którym gracz X sprawdził z marginalną ręką (najczęściej za wszystkie swoje żetony) albo sam podbijał z jeszcze gorszą ręką.
Jedni bronili takiego zagrania inni mówili: "jeżeli to kto inny by grał, to mówiłbyś, że to była okropna gra" Bronisz go dlatego że to gracz X. Wiecie co ja na to?? Macie rację. W moim przekonaniu rezultat się nie liczy. Co się liczy to proces myślenia przed sprawdzeniem albo przebiciem. To oznacza że dwóch graczy mogło by wykonać TEN SAM ruch i jednego nazwał bym osłem a drugiego geniuszem.
Jeżeli jeden gracz sprawdza za wszystkie swoje żetony z A-7 ponieważ myśli że jest lepszy niż zagrania wcześniejsze... to nazwałbym to głupim zagraniem. Ale jeśli inny gracz sprawdzi za wszystko z A-7 pognieważ pula daje mu stosunek 4,3:1 i jest on na gorszej pozycji w stosunku 4:1 i jest on lepszym zawodnikiem, więc jeżeli wygra będzie miał ogromną przewagę w żetonach... to nazwał bym go geniuszem... pomimo że jest to tak samo zagrane.
Nie mówię, że bardzo dobrzy gracze nie popełniają błędów. WSZYSCY je popełniamy. Ale co wygląda na pierwszy rzut oka na kiepskie zagranie nie jest nim zawsze. Jest bardzo ciężko to ocenienia czy była to zła gra bez wysłuchania wytłumaczenia. Na szczęście ten dobry gracz odpowie na forum i wyjaśni swoje posunięcię. I to jest świetne.
| Komentarz |












