Cokolwiek robisz, nigdy nie Slow-Rolluj nikogo. Nigdy. W ten sposób tylko prosisz się o kłopoty.
Można rozpocząć całą dyskusję na temat etyki i etykiety pokera i miałbym wątpliwości czy te dwie rzeczy w ogóle istnieją w dzisiejszej grze.
Slow-Roll sam w sobie jest osobną kategorią i mówię Ci : nie rób tego. Dla wyjaśnienia, definicja Slow-Rollu: w pewnym momencie w trakcie rozdania, przeciwnik wchodzi za wszystkie swoje żetony, podczas gdy Ty masz absolutne Nuts (najlepszy możliwy układ). Jako pokerzysta powinieneś od razu sprawdzić, bez szydzenia z przeciwnika i pokazać mu co masz. Slow-Roll następuje, gdy jako posiadacz najlepszej ręki, męczysz przeciwnika, zastanawiając albo udając zakłopotanego zanim pokażesz swoją siłę.
Jeżeli kiedykolwiek tak zrobiłeś: powodzenia. Jestem pewien, że Ci się to przyda. Z powodu mnóstwa sposobów w jakie poker odzwierciedla życie i myślę, ze przeznaczenie jest jedną z nich. Bardzo trudno wygrywać systematycznie w pokerze; czasami będzie Ci źle szło, niezależnie od tego jak dobrze będziesz grał, będziesz przegrywał ze słabymi przeciwnikami, będziesz miał pecha. Najmniej potrzebujesz "złej mocy", która wróci do Ciebie jak bumerang i uderzy Cię twarz. Nie chcesz dawać swoim przeciwnikom dodatkowych powodów aby Cię zniszczyć niż te które już mają.
Nawet gdy grasz z najbardziej zawziętym przeciwnikiem, daj mu odrobinę godności i okaż swoją - przez odwracanie kart szybko bez tańcu zwycięstwa.
Ten temat jest dla na czasie dla mnie gdyż ostatnio widziałem dwa szczególne przypadki z bardzo różnym zachowaniem. Brałem udział w pierwszym i byłem świadkiem drugiego i w obu przypadkach to jak gracze z wygranymi rękoma zachowywali się, mówiło dużo o nich jako graczach i jako ludziach. To zachowanie natychmiast uformowało mi zdanie i opinię o nich.
Przykład pierwszy: Słabo mi idzie w weekendowym turnieju; to po prostu nie jest mój dzień. Wygrałem kilka małych puli na początku, ale przegrałem parę dużych później i tak wyglądam - 2,200 w żetonach z blindami 200-400. Wszyscy pasują do mnie, na środkowej pozycji, patrze na dwie czarne ósemki. To ręka powyżej przeciętnej w tej sytuacji, a przy tym jak mi szło, te dwie 8 wyglądały jak cztery asy. Nie chciałem wziąć puli od razu; gram, żeby wygrać a jedynym sposobem by wygrać było podwojenie się na początek. Chciałem być sprawdzonym przez A-Q albo A-K i dostać szansę na powrót do gry.
Zostałem sprawdzony natychmiastowo. Gracz na dużej w ciemno miał "rakiety" (A-A). Cichy, młody człowiek z wyluzowanym podejściem, szło mu lepiej niż mi i być może grał lepiej ode mnie, bo po cichu zbudował sobie przewagę w żetonach naszym stole. Ponieważ to wyraźnie nie był mój dzień, może tak właśnie miało być. Tak sie dzieje gdy ktoś mówi "all-in" ze środkowej pozycji, a Ty patrzysz na parę asów.
Teraz pytaniem nie jest co zrobić, tylko jak to zrobić. Ten gracz, którego nigdy wcześniej nie widziałem, spojrzał mi prosto z oczy zanim w ogóle sięgnął po żetony. Z małym cieniem sympatii, powiedział "Mam asy, sprawdzam" i, aby zlikwidować wszelkie wątpliwości, od razu odsłonił brutalną prawdę w kartach, tak jakby zdzierał plaster z ręki. Szybko położył kres mojej nadziei i może ten gest sprawił, że mój pech i nietrafienie w okazję trochę mniej bolały.
Właśnie to, w moim odczuciu, dużo znaczy. Asy się utrzymały i odszedłem od stołu, myśląc "Jeśli nie ja, to mam nadzieję, że to będzie on". Nie zostałem już, aby zobaczyć co się stało, ale miałem cichą nadzieję, że wygra gdy jechałem do domu..
Przykład 2: turniej online, poprzedni lider w żetonach stał się short stackiem, po straszliwym sprawdzeniu w dużej puli z innym liderem z tylko najwyższą parą z najwyższym kickerem, na stole po potencjalnych stritach i kolorach. Jego przeciwnik miał kolor.
Przegrany gracz spadł do jakichś 1,000 żetonów przy blindach 50-100. W następnym rozdaniu, wszyscy spasowali do niego na pozycji rozdającego i wszedł all in. Mały blind spasował, a duży rozmyślał. Wieczność. Nawet dłużej.
Wydawało mi się oczywiste co myśli duży blind: być może ma asa z czymś słabym, ręka, z którą normalnie by nie sprawdził, ale mogłaby być dobra w tej sytuacji biorąc pod uwagę, że jego przeciwnik może być wkurzony bo ostatnim rozdaniu. Taki wydawał mi się problem gracza na dużej w ciemno; ma rękę, która może być warta sprawdzenia, ale z drugiej strony nie chciał się pomylić i dać się podwoić short stackowi.
To było głupie z mojej strony. Jak się okazało, gracz na dużej w ciemno był sadystą. Gdy jego zegar wskazywał jakieś 10 sekund, obudził się i pokazał dwa czarne asy. Gracz, który wszedł all-in, także miał rękę - dwie czerwone dziesiątki. Tak więc nie było żadnego tiltu, żadnego trudnego sprawdzenia. Tylko oczywisty ruch od gracza na short stacku i celowy Slow-Roll.
Asy gracza, który Slow-Rollował utrzymały się, co trochę mnie zdenerwowało. Jeszcze nigdy nie chciałem tak bardzo zobaczyć utraty żetonów przez kogoś, a nawet nie byłem w rozdaniu. Chwilę później sam odpadłem i nie zostałem popatrzyć jak rozwinie się akcja. Jednak gdy włączyłem "Sportscenter", miałem cichą nadzieję, że nasz Slow-Roller stracił wszystko i nie został wynagrodzony za swoją błazenadę. Chwilę później po prostu musiałem wiedzieć: sprawdziłem wyniki i nasz Pan Slow-Roller skończył trzynasty w turnieju, gdzie płatnych było 12 miejsc. Jak to się mówi w grze online - ROFL!
Możesz nazwać to zbiegiem okoliczności, ja mogę nazwać to zwycięstwem dobra nad złem, ale myślę, że jest coś w przeznaczeniu pokerowym i tym jak je wykorzystasz. Asy na ręce będą się pojawiać, także w końcu u Ciebie. Pamiętaj tylko jak się zachować gdy je dostaniesz.
| Komentarz | tłumacz |












