Ręka 1: Jesteś przy końcu dużego turnieju MTT. Grasz od kilku godzin i idzie Ci całkiem nieźle, ale teraz konkurencja stale się coraz cięższa. Kiedy pasują do Ciebie patrzysz i widzisz parę ósemek. Postanawiasz otworzyć podbiciem z bałwankami i podbijasz. Dostajesz tylko jedno sprawdzenie; całkiem nieźle mając parę na ręku.
Na flop spada K92 tęcza. Ups, nie najlepszy flop dla twojej ręki. Postanawiasz poczekać i zobaczyć co zrobi przeciwnik. Stawia on $30k, podejrzane podbicie zwarzywszy na pulę/ Myślisz sobie , że wygląda to na kradzież. Przeciwnik ma przed sobą tylko $120k i jeśli pokona Cię możesz sobie pozwolić na tą stratę. Przeciwnik szybko sprawdza i odwraca AA.
Zaczynasz odliczać żetony aby podać na drugi koniec stołu gry nagle jedna z czarny 8 spada na turn. Nagle cały wrzask staje przekształca się w ciszę. Na river spada 4 karo i twój set utrzymuje się eliminując kolejnego przeciwnika. Najwidoczniej szczęście jest po twojej stronie.
Ręka 2: Został 10 osób z jednym do odpadnięcia do finałowego stolika. Spoglądasz i widzisz AQo, i otwierasz podbiciem do $60k. Dwie osoby sprawdzają. Na flop spada Q6Q z dwoma pikami, i niemal skaczesz z radości. To niemal najlepszy flop o jaki mogłbys poprosić. Postanawiasz otworzyć podbicie niewielkim zakładem $70k, i zostajesz sprawdzony.
Na turn spada 9c i postanawiasz podbić $200k. Zadziwiająco twój przeciwnik postanawia zagrać za wszystko. Pokrywasz go, i postanawiasz sprawdzić ze swoim setem z najlepszym kickerem. Przeciwnik odwraca 99 i zamierasz ze zdumienia. Dobierasz do jednej damy, trzech szóstek i dwóch asów. Tylko sześć outów! Co bardziej niesamowitego na river spada as dzwonek, czym samym stajesz się osobą z największą ilością żetonów.
Dom zbudowany na szczęściu.
Jesteś Chrisem Moneymakerem, i przetrwałeś przez 2003 WSOP Maint Event z wielką wygraną. Jak wiemy Chris zgarnął tam niezłą pulę i rozpoczął prawdziwy boom pokerowy. Jest on niesamowitym graczem; trzeba trochę umieć grać aby wygrać Maint Event WSOPa.
jednak jeżeli wygrałby którąś z tych dwóch rąk, wyniki (nie tylko samego turnieju) były by całkowicie odmienne. Każdy z pozostałych ośmiu graczy było zawodowcami lub częściowo zawodowcami. Dwóch zawodników których wyeliminował było Humberto Brenes (ręka 1) i Phil Ivey (ręka 2). Gdyby przegrał któraś z tych rąk podwoił by niesamowicie groźnych zawodników.
Zdaję sobie sprawę, że mógł to być dyskutowane wcześniej ale ja o tym nie pomyślałbym do niedawna. Gdyby Chris Moneymaker skończył na innej pozycji niż pierwsza, to zacząłbym w ogóle grać w pokera? Czy każdy zwykły obywatel Joe z Tennessee mógłby skończyć na 2 miejscu ulegając Farha w heads up.? Prawdopodobnie nie. Zmienność może być niemożliwa w czasie, ale ciekawie jest cofnąć się wstecz aby obejrzeć kilka rozdań które zmieniły czyjeś życie, wliczając moje własne.
Matt Silverthorn gra amatorsko w pokera i pochodzi z Gaithersburg, Maryland. Regularnie pisze bloga na mattonpoker.blogspot.com.
| Komentarz |












